+4407784449051 marta@hakerkisukcesu.pl

Jak rozhulać markę online?

Case study kursantki

Anny Matyi

ZNANA MARKA ONLINE – NAUKA JĘZYKA ANGIELSKIEGO

Lubię wkładać w pracę całe serce, ale to jest możliwe tylko wtedy, kiedy całkowicie zgadzam się z tym, co robię.

Jeśli chodzi o produkty, to największym sukcesem było dla mnie nie samo ich stworzenie, ile opinie klientów, którzy potwierdzili, że moje założenia się sprawdzają, a metoda działa.

To dla mnie sukces – realne, namacalne efekty u moich klientów. Kiedy zaczynają oglądać angielskie filmy bez napisów i wreszcie słyszą i rozumieją. Kiedy nabierają odwagi do mówienia. Kiedy zachwycają siebie i innych językiem, którego używają. Kiedy ten angielski sprawia im frajdę.

Poznaj case study kursantki – Anny Matyi.

#Hakerki Sukcesu: Case study

Jak rozhulać markę online?

Case study kursantki  – Anny Matyi

Jaki wpływ na rozwój Twojej marki miały Hakerki Sukcesu?

To Marta pokazała mi większość narzędzi, z których korzystam do dzisiaj. Chociażby taki OBS – na początku, owszem, przerażający, ale dzięki instrukcjom Marty udało mi się go naprawdę dobrze opanować, co pozwoliło mi nie tylko prowadzić oryginalne live’y oraz webinary, ale również stworzyć całkowicie nowatorski sposób na trenowanie rozumienia ze słuchu i oglądanie angielskich filmów w oryginale, czyli Akcję 5 na 5!

Od Marty też dowiedziałam się co to takiego Piksel Facebooka i jak go założyć.
Nawet kamerę kupiłam dokładnie tę, którą polecała Marta i do dzisiaj doskonale mi się ona sprawdza!

Czy korzystałaś z produktów Hakerek Sukcesu i jakie miałaś rezultaty? Jaką wskazówką byś się podzieliła z osobami, które też chcą rozwinąć biznes online?

Wzięłam udział w kursie o tworzeniu reklam na Facebooku, gdzie przekonałam się, że jestem w stanie samodzielnie ustawić reklamę i to z dobrym rezultatem! Ostatnio, niestety, z braku czasu reklamy mocno zaniedbałam, a zgodzę się z Martą, że reklamy w chwili obecnej są bardzo istotne.

Czytałam również e-booka Hakerki Sukcesu 21 dni – Jak zacząć działać strategicznie i z wdziękiem. Bardzo mnie zainspirował. Akurat w tamtym czasie napisałam swojego e-booka Jak oswoić angielski. 100 angielskich wyrażeń, które przykleją Ci się do ucha i poczułam, że bardzo chcę, aby moja książka też tak pięknie wyglądała. Marty produkty zwykle oczarowują swą szatą graficzną, mają niesamowity wdzięk i widzę, jakie to ważne dla odbiorcy. Redaktorka składająca miała ze mną trzy światy, ponieważ wprowadzałam tysiące poprawek, chcąc osiągnąć zadowalający efekt. Strasznie żałowałam, że nie będzie identyczny, jak u Marty. Ale trzeba było dopasować wszelkie elementy graficzne do wykonanych przeze mnie wcześniej ilustracji, które są istotną częścią e-booka.
W e-booku Marty znalazłam też wiele inspirujących i dających do myślenia cytatów, jeden szczególnie zapadł mi w pamięć:

„Nikt Ci w życiu nie wręczy medalu za to, że pracowałaś ciężej od innych.”

Zapadł, bo zauważyłam, że czasami pracuję dłużej tylko dlatego, że wydaje mi się, że wykonanie jakiegoś projektu zajęło mi za mało czasu! Mimo że projekt wykonany, albo mógłby być wykonany szybko, ja spędzam dzikie godziny właściwie na niczym. Uświadomiłam sobie, że przyczyna leży w podświadomym przekonaniu, że muszę dużo pracować. Tylko, że to nieprawda.

Najśmieszniejsze jest to, że sama pokazuję to mojej społeczności – sukces językowy wcale nie zależy od zakopania się naraz w tysiącu słówek, czy ćwiczeń gramatycznych, czy spędzaniu na nauce długich godzin. Wręcz przeciwnie, często mniej znaczy lepiej! Bo nie chodzi o ilość, tylko o jakość i ostateczny efekt.
Nie tylko tłumaczę, ale właśnie tym założeniem kieruję się, przygotowując materiały do nauki angielskiego. Wszystko po to, żeby osoby z nich korzystające miały maksymalny rezultat przy minimum poświęconego czasu i pracy. Wszelkie materiały wymyślam samodzielnie.

Na biurku mam PDF Hakerek Sukcesu, w którym podkreśliłam:

„Klient w sercu opowieści – w jaki unikalny sposób rozwiązujesz problem klienta?”

 

A ponieważ ten problem znam od podszewki, bo sama długi czas go miałam, łatwiej mi znajdować działające rozwiązania.
Jednym z tych rozwiązań są gry na InstaStories.

Jak rozwijasz profil na Instagramie grami na InstaStories?

Od Instagrama oczekujemy rozrywki i lekkości. Z drugiej strony coraz częściej nudzą i męczą nas powtarzalne treści, które znajdujemy na setnym i tysięcznym profilu w niemal identycznej formie. Coraz więcej osób łapie się na poczuciu winy, że straciło dużo czasu na scrollowaniu Instagrama. Problem w tym, że wcale nie mamy ochoty z niego rezygnować. Doskonale to rozumiem, bo uwielbiam to medium. I wiem, że potrafi dać ono naprawdę dużo wymiernych korzyści, chociażby językowych. Często polecam zresztą zagraniczne konta, dzięki którym za darmo można rozwijać swą znajomość angielskiego, pisałam o tym dokładniej w tym artykule.

Zatem z jednej strony chcemy od Instagrama czegoś wartościowego, z drugiej – żeby zachował swą lekkość. Mając to na uwadze, zaczęłam szukać sposobu, jak to połączyć z angielskim i z tym, co lubię. A bardzo lubię opowieści. I poczucie humoru. I dystans do świata.

Wpadłam na pomysł stworzenia własnej formy przekazu na Stories – formy, która ma trzy istotne dla mnie i mojej społeczności cechy:

1 – jest to krótka, humorystyczna opowieść,
2 – ma miłą dla oka oprawę graficzną,
3 – zawiera w sobie krótkie quizy, które jednocześnie sprawdzają znajomość wcześniej pokazanych angielskich wyrażeń i ułatwiają ich zapamiętanie.

Czasem taką historię opieram luźno na jakiejś znanej osobie, czasem postacie są całkowicie wymyślone. Te opowieści-quizy cieszą się dużą popularnością, bo pozwalają w niezauważalny sposób przyswoić kolejne wyrażenia. Raz dzięki takiej zabawie do mojego profilu na Instagramie w ciągu jednego dnia dołączyło 1500 obserwujących.

Co jest dla Ciebie najcenniejsze w prowadzeniu biznesu online?

Urzeczywistnianie swojej wizji oraz elastyczność. Kiedy pracowałam na etacie, musiałam wykonywać polecenia, tworzyć materiały dydaktyczne pod linijkę, nawet jeśli widziałam, że nie miały one większego sensu.

Lubię wkładać w pracę całe serce, ale to jest możliwe tylko wtedy, kiedy całkowicie zgadzam się z tym, co robię. Teraz mogę w każdej chwili odrzucać rozwiązania, które się nie sprawdzają i szukać tych, które dadzą efekty klientom.

Poza tym fakt, że mogę pracować tyle, ile faktycznie potrzebuję do wykonania danego projektu. Czasem oznacza to poświęcenie większej ilości godzin, a czasem dużo mniej, na etacie jest to niemożliwe. No i pracuję z dowolnego miejsca na świecie. Zdarzyło mi się spontanicznie przedłużyć wakacyjny wyjazd i pracować z tarasu z widokiem na Adriatyk.

Co było Twoim największym sukcesem – np. stworzenie produktu, strony, zwiększenie sprzedaży, podniesienie cen, zaproszenia na prelekcje czy wywiady, zwiększenie świadomości marki, stworzenie spójnej strategii, uwierzenie w siebie?

Ciągle jestem w fazie rozwoju, chociaż po drodze co i rusz pojawiają się sukcesy. Na pewno do takich zaliczam oficjalną pochwałę na największej grupie podkastowej od zdobywcy europejskich nagród za najlepszy podcast – Borysa Kozielskiego. Przeczytać i usłyszeć z ust takiego specjalisty, że mój podcast go zachwyca, to niewiarygodne wyróżnienie i tak, niewątpliwy sukces.

Podcast Piktumi zwrócił również uwagę wybitnej i wielokrotnie nagradzanej reportażystki Hanny Bogoryja-Zakrzewskiej, która poświęciła mu jeden ze swych reportaży dla Polskiego Radia. Kiedy takiej klasy profesjonalistka w dziedzinie operowania słowem i dźwiękiem i tworzenia radiowych opowieści uznaje mój podkast za wartościowy i dobrze przygotowany, jest to nie tylko ogromny sukces, to po prostu zaszczyt.

Jeśli chodzi o produkty, to największym sukcesem było dla mnie nie samo ich stworzenie, ile opinie klientów, którzy potwierdzili, że moje założenia się sprawdzają, a metoda działa. Pisząc e-booka, miałam dwa główne cele. Po pierwsze chciałam, aby samo przeczytanie tekstu pozwoliło zapamiętać pewne angielskie wyrażenia. Po drugie, zależało mi na tym, żeby to czytanie było lekkie, przyjemne i wciągające. Czyli połączenie rozrywki z pożytecznym rezultatem. Stąd nie tylko dosyć luźny styl, spora ilość anegdot i zabawnych przykładów z życia, ale dodatkowo jeszcze kilkanaście humorystycznych ilustracji. Dodatkowo dołączyłam aplikację na androida z nagranymi wyrażeniami, żeby nawet w przypadku książki była możliwość trenowania słuchania i mówienia. I to wszystko się sprawdziło. Co chwilę odzywają się do mnie czytelnicy zachwyceni, jak łatwo wyrażenia z e-booka wchodzą im do głowy.

Podobnie w przypadku kursów. W nich szczególnym uznaniem cieszą się nagrania wideo, które sprawiają, że w krótkim czasie zaczyna się słyszeć, co native speakerzy mówią po angielsku, webinary, które zaskakują niejednego uczestnika/uczestniczkę oraz Ciastka Mocy – mój oryginalny sposób na trudniejsze elementy angielskiej gramatyki. Ale są i tacy kursanci, których oczarowała aplikacja na smartfona i korzystają głównie z niej.

Jedni kursanci podróżujący po USA, zadzwonili do mnie po tym, jak zachwycili pół dzielnicy jednego miasteczka wyrażeniami, których używali. Jedni sąsiedzi zwoływali drugich, żeby wszyscy mogli usłyszeć, jak naturalnie mówią po angielsku ich polscy goście.

Z kolei inna kursantka, która wcześniej zupełnie nie rozumiała angielskiego ze słuchu, a do tego strasznie bała się odezwać, po kursie nie tylko zaczęła słyszeć zdania w filmach i piosenkach, ale nabrała śmiałości do mówienia po angielsku, nawet w tramwaju!

To dla mnie sukces – realne, namacalne efekty u moich klientów. Kiedy zaczynają oglądać angielskie filmy bez napisów i wreszcie słyszą i rozumieją. Kiedy nabierają odwagi do mówienia. Kiedy zachwycają siebie i innych językiem, którego używają. Kiedy ten angielski sprawia im frajdę.

To podobnie jak u Ciebie – kiedy Twoja kursantka przy niewielkiej liście mailingowej zarabia 120 tysięcy na sprzedaży kursu dzięki radom, jakie od Ciebie dostała. Dla mnie to sukces i realne potwierdzenie wartości tych rad.

Jakie masz plany na przyszłość, w jakim kierunku chcesz rozwijać swój biznes online?

Plany mam ambitne, na razie w nadchodzących roku chcę znacząco zwiększyć rozpoznawalność marki, zwiększyć sprzedaż i powiększyć zespół. Doszłam w końcu do tego momentu, że zatęskniłam za pracą w większej grupie i delegowaniem zadań.

 

Anna Matyja, Piktumi

Anna Matyja – anglistka, językoznawczyni, ilustratorka, autorka podręczników i e-booka 'Jak oswoić angielski. 100 angielskich wyrażeń, które przykleją Ci się do ucha’. Założycielka marki Piktumi, której
hasłem przewodnim jest #zpiktumipoangielsku – lepiej!
Uważa, że poznawanie języka obcego powinno dodawać życiu blasku, radości i być pełne przyjemnych niespodzianek.

Sukces to nawyk + kurs email 10 dni

Zapisz się na listę oczekujących HAKERKI PRO i odbierz planer 30 dni ROLEK

Odbierz słynny PLANER Hakerki Sukcesu 30 DNI ROLEK

Próbowałaś rolek, ale jakoś nie działały? Nie wiesz jak pozyskać klientów?

Pobierz mój autorski planer rolek i znajdź pomysły na rolki, które budują markę, zwiększają zasięgi i sprzedają strategicznie i z wdziękiem!

#HakerkiSukcesu to solidna dawka strategii, inspiracji

Łam kod codzienności i buduj biznes i życie wg własnych priorytetów i na własnych zasadach Dołącz do grupy
Share This